Witajcie, kochani!
Dzisiaj pokażę Wam zaproszenia komunijne, które zrobiłam na
prośbę koleżanki z pracy. Zaproszenia już daaawno temu rozdane, a na blogu debiutują
dopiero teraz, bo jestem ciągle w niedoczasie.
Cztery z hostią (każde nieco różni się od poprzednich).
I kolejne cztery z kielichem i chlebem (też nieidentyczne).
Pozdrawiam Was majowo i do następnego spotkania
Małgosia