Przeglądając dziś zdjęcia na dysku uświadomiłam sobie, że
nigdy nie pokazałam Wam opakowania na płyty, które powstało kiedyś dla Jadzi sercem tworzącej. W jednym z maili przypomniała mi ona piosenkę Zdzisławy
Sośnickiej „Julia i ja”. Jak ja lubiłam ten utwór w nastoletnim wieku i jak on
działał na moją wyobraźnię! Wtedy jeszcze wierzyłam, że można znaleźć taką „klamkę
ze szkła, co sama gra, kiedy samotność drzwi uchyla”. I ten „zegar, co raz
zatrzyma czas, gdy twoja wielka szansa mija”. Nie mówiąc już o tych słowach
dwóch…
Ale do rzeczy. Postanowiłam wówczas wysłać Jadzi kilka płyt
jej ulubionej artystki. A że to płyty przegrywane, bez oryginalnych opakowań,
trzeba było coś stworzyć. I tak powstało opakowanie na bazie albumowej. Okładka
jest myląca, bo wygląda po prostu jak okładka zwykłego albumiku. W środku układ
następujący: po lewej stronie tytuły utworów z danej płyty, a po prawej sama
płyta w przeźroczystej kopercie, podklejonej pod kieszonkę z papieru.
Po wyjęciu płyty ukazuje się cytat z jednej z piosenek
Zdzisławy Sośnickiej.
A z tyłu kieszonka, w której mieści się tag z dedykacją.
Mam nadzieję, że spodobał się Wam mój pomysł. Bo wiem, że mojej
kochanej Jadzi tak…
Cieplutko pozdrawiam i do następnego spotkania,
Gosia