sobota, 8 grudnia 2018

Ostatnie w tym roku kartkowanie z Anią


Witajcie, moi kochani!

Kolejny rok tworzenia kartek w zabawie u Ani dobiega końca. W grudniu dostaliśmy wolną rękę i mogliśmy wybrać sobie dowolne wytyczne z poprzednich miesięcy.


Postawiłam na bingo i zrobiłam cztery karteczki. Pierwsza z nich – okolicznościowa – powstała według wytycznych z czerwca (tekturka, napis wieloczłonowy, papier w kwiaty).


Kartki bożonarodzeniowe są dwie. Jedna według wytycznych z kwietnia (tekst, prostokąt, kolor biały, motyw religijny)…


… i druga również (tekst, prostokąt, kolor biały).


Jako ostatnia powstała kartka wielkanocna, tym razem według wytycznych ze stycznia (kościółek, napis, kwiat/roślina).




A oto wszystkie cztery delikwentki na portrecie zbiorowym.


Nie bez powodu ostatnia karteczka ma formę składanego pudełka. Ania poprosiła nas bowiem o zaprezentowanie swojej ostatniej pracy w towarzystwie pierwszej, która powstała na jej zabawę. Zaczęłam się bawić z Anią w maju 2016 roku (nie opuściłam od tej pory żadnego miesiąca) i wówczas jako pierwsza powstała kartka wielkanocna właśnie w tej formie.


Tak wygląda moja pierwsza i ostatnia kartka: obie wielkanocne, obie w formie „card in a box”. I z obu jestem całkiem zadowolona:)


Już z niecierpliwością czekam, co też Ania wymyśli dla nas w przyszłym roku. A tymczasem pozdrawiam Was najserdeczniej i życzę wspaniałego weekendu,

Małgosia

piątek, 7 grudnia 2018

Świąteczna wymianka


Witajcie, kochani!
Dziś pokażę Wam efekty wymianki bożonarodzeniowej zorganizowanej przez Ulcię. W paczuszce miała znaleźć się własnoręcznie wykonana świąteczna kartka, bożonarodzeniowy przydaś i coś słodkiego, ale kojarzącego się z Bożym Narodzeniem.



Moją parą wymiankową była Beata i dla niej zrobiłam taki oto świąteczny składaczek:



Dołączyłam do tego kilka świątecznych przydasi:


Oraz słodkości:


Tutaj cała zawartość paczuszki:


Natomiast tutaj możecie zobaczyć piękną karteczkę, przydasie i smakołyki, które ja otrzymałam od Beaty:




I wszystko razem:


Nie wiem tylko, czy moja przesyłka spodobała się Beatce, bo nie dała znać. Gdy wysłałam do niej maila z podziękowaniem za jej paczuszkę, nie odpowiedziała na niego… Ale ja naprawdę się starałam i nie chciałam nikogo rozczarować.

A na koniec pokażę Wam jeszcze jaki stosik kartek zaniosłam dziś na pocztę. Wołałam zrobić to wcześniej, żeby karteczki na pewno dotarły przed świętami.


Pozdrawiam Was bardzo, bardzo ciepło i do następnego spotkania,

Małgosia

wtorek, 4 grudnia 2018

Ostatnia mapka w tym roku


Witajcie, kochani!

Na początku wszystkim zaglądającym tu Basieńkom składam serdeczne życzenia z okazji dzisiejszego święta. Mam nadzieję, że imieninowe karteczki już do Was dotarły.

A wszystkich ciepło witam i zapraszam do zerknięcia na kartkę, która powstała na grudniową edycję zabawy u Ulci. Tym razem Ula pozwoliła nam wybrać dowolną mapkę z zaprezentowanych dotychczas, wybrałam więc kwietniową:


A moja karteczka prezentuje się tak:


W zasadzie powstały dwie identyczne:


Na koniec zobaczcie, jak mój niewielki balkon zamienił się w zimową stołówkę dla ptaków. Jest słoninka, jabłko, kule tłuszczowe i dwa karmniki: tradycyjny – drewniany i plastikowy z dozownikiem pokarmu. I oczywiście miseczka z wodą. W mroźne dni woda zamarza i trzeba ją dość często wymieniać, ale jak tego nie zrobić na widok ptaszyn bezradnie stukających dziobkami o lód. A cały balkon jest wyścielony plastikowymi podkładkami zawiniętymi do góry – żeby łuski i rozrzucone ziarna nie brudziły balkonu sąsiadom mieszkającym pode mną. Poza tym takie podkładki łatwo jest systematycznie odkurzyć, no i wiosną po prostu się je wyrzuci, a balkon pozostanie czysty.






Stare przysłowie mówi, że „Barbara po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie”. Jako że dziś cały dzień pada deszcz, na święta spodziewam się porządnej zimowej pogody. I tym optymistycznym akcentem żegnam Was, kochani.

Pa, pa,

Małgosia

piątek, 30 listopada 2018

Tak się składa…


… że paskudne zapalenie gardła uziemiło mnie w domu. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, moi kochani. Dzięki temu mam o wiele więcej czasu na robienie kartek. I tak się poskładało, że powstały same składaczki:) Zapraszam do oglądania.

Na początek różne składaczki bożonarodzeniowe. Ten ostatni trafia oczywiście do zabawy w cięcie i gięcie u Ewinki.














A tu cztery składaczki w formie kartki – pudełka, tym razem imieninowe, pełne kwiatów i motyli.













Tak to z chorym gardłem, ale za to jak najbardziej zdrowymi rękoma spędzam sobie twórczo czas. Pozdrawiam Was bardzo ciepło i serdecznie i do następnego spotkania.

Pa, pa,

Małgosia