Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładka. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 grudnia 2020

Książka to najlepszy prezent

 Witajcie, kochani!

Od zawsze najlepszym prezentem były dla mnie książki, nawet wtedy, gdy jeszcze nie umiałam czytać. Tak zostało do dzisiaj (choć przyznam, że książki mają teraz poważną konkurencję w postaci przydasiów do rękodzieła:) A w grudniowej zabawie u Ewci Hubki robimy zakładki właśnie do książek, które dostaliśmy w podarunku.

Zrobiłam cztery zakładki do książek otrzymanych w prezencie, a wszystkie z nich dostałam od brata, który dobrze zna moje upodobania.

„Wojnę szatan spłodził” to zapiski jednej z moich ulubionych poetek, Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej z lat 1939 – 1945. Przejmującym doświadczeniem było czytanie tych zapisków i poznanie tego, w jaki sposób wrażliwa, delikatna poetka przeżywała okrutny czas wojny i zmagania z chorobą nowotworową i jak próbowała sobie radzić z trudną, bolesną rzeczywistością. Na zakładce rozdarcie odsłania czerń, która jest jak otchłań bez nadziei, a ćma symbolizuje śmierć.

Drugą zakładkę wykonałam do trzytomowych „Dziejów wypraw krzyżowych” Stevena Runcimana. Czas krucjat to jeden z moich ulubionych momentów historii i przeczytałam mnóstwo publikacji na ten temat. A na zakładce umieściłam fragment zdjęcia wykonanego podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej. Na zdjęciu spoglądam na Złotą Bramę Jerozolimy, a obok mnie stoi… Templariusz – oczywiście doklejony:)

Następna zakładka powstała do książki Normana Daviesa „Powstanie ‘44”. Druga wojna światowa, ze szczególnym uwzględnieniem Powstania Warszawskiego, to kolejny okres historii, którym się pasjonuję. A zakładka bardzo prosta, z czytelnymi symbolami naklejonymi na papier z motywem cegły.

I na koniec zakładka do leksykonu „Tysiąc i jedna opera” Piotra Kamińskiego (jestem miłośniczką opery). Oczywiście papier w nuty i Pierrot jako nawiązanie do opery „Pajace”.

Te zakładki były miłą odskocznią od kartek świątecznych, które znów pojawią się w następnym poście.

Pozdrawiam Was serdecznie, kochani i do następnego spotkania,
Małgosia

środa, 18 listopada 2020

Trudny charakter

Witajcie, kochani!

W listopadzie w zabawie u Ewci Hubki robimy zakładki do książek, których bohaterowie mają trudny charakter.

U mnie powstały dwie zakładeczki. Pierwsza do „Wichrowych Wzgórz” Emily Bronte. Z całą pewnością charaktery Katarzyny i Heathcliffa do najłatwiejszych nie należały, oj nie. A na zakładce umieściłam ciekawą ilustrację do powieści autorstwa Leona Nacka i cytat.


Drugą zakładkę zrobiłam do „Pasji życia” Irvinga Stone’a – cudownej powieści o życiu Vincenta van Gogha. Charakter tego artysty był niesamowicie skomplikowany, do czego przyczyniała się również choroba. Na zakładce oczywiście fragmenty jego obrazów i cytat.


A czy wiecie, że wymowa nazwiska Vincenta jako „wan gog” jest błędna? Prawidłowo – po holendersku - brzmi ono „fan hoh”. Taka ciekawostka:)

Pozdrawiam Was serdecznie, kochani. Pozostańcie w zdrowiu i pełni nadziei,

Małgosia

sobota, 10 października 2020

Grubaski z zakładkami

Witajcie, kochani!

Przede wszystkim dziękuję Wam z całego serca za słowa wsparcia pozostawione pod poprzednim postem. Na razie jest dobrze; da Bóg, że tak pozostanie. Żeby zająć czymś myśli i ręce, zrobiłam zakładki do zabawy u Ewci Hubki. W październiku powstają zakładki do książek – grubasków.

Wiele grubych tomów przewinęło się przez moje ręce, ale konsekwentnie robię w tej zabawie zakładki tylko do książek, które mam w swojej biblioteczce. Tak więc na półkach wyszukałam trzy grubaski i powstały zakładki do:
czwartej części tetralogii o Cmentarzu Zapomnianych Książek, czyli do „Labiryntu duchów” Carlosa Ruiz Zafona (chociaż zakładka w zasadzie pasuje do każdej części). Kolaż z elementów do wycinania.


Książka liczy sobie 885 stron (ze spisem fotografii i treści 894 strony).

Do „Dekameronu” Boccaccia. Na zakładce Amor, który niemało namieszał w historiach poszczególnych bohaterów i romantyczna dama – chociaż to nie romantyczne oblicze miłości przewija się najczęściej przez opowiadania, lecz raczej to jak najbardziej fizyczne:)


Pełen zbiór opowiadań Boccaccia liczy sobie 839 stron (ze spisem treści 844).

I do Antologii poezji Jacka Kaczmarskiego, zawierającej pełne wydanie utworów poety. Książka tym cenniejsza dla mnie, że odziedziczona po Tacie, pełna jego podkreśleń i zapisków. A na zakładce fragment wiersza „Autoportret Witkacego” oraz… autoportret Witkacego nieco podrasowany przeze mnie.


Antologia liczy sobie 1117 stron (z indeksem wierszy 1128 stron).

Pozdrawiam Was serdecznie, kochani i do następnego spotkania,
Małgosia

 

środa, 16 września 2020

Nie chcę takiego zakończenia

Witajcie, kochani!

We wrześniu w zabawie u Ewci Hubki robimy zakładki do książek, których zakończenie nie przypadło nam do gustu.

Moje zakładki bardzo proste i szybkie (czas jakoś dziwnie mi się skurczył). Pierwsza z nich do powieści „Ono” Doroty Terakowskiej. Niby zakończenie nie jest jednoznaczne i daje swobodne pole do interpretacji, ale ja tak bardzo liczyłam na zdecydowanie pozytywny koniec. A zakładka to po prostu sylwetka ciężarnej kobiety wycięta z papieru scrapowego. I motyl, który symbolizuje tytułowe Ono.


Następna zakładka powstała do książki „Droga do piekła” Majgull Axelsson. Wykorzystałam fragment „Krzyku” Muncha w tle, co bardzo pasowało mi do powieści, w której wybuch wulkanu odgrywa niebagatelną rolę. A dziewczynka z kolorowanki (pokolorowana przez małą miłą sąsiadeczkę) to jedna z bohaterek, Dolores – taka, jaka mogłaby być, gdyby nie zakończenie powieści właśnie.


I ostatnia zakładka, tym razem do kompletnie zaczytanej serii „Królowie przeklęci” Maurice Druon’a. Po prostu kolaż z wyciętych elementów. A co do zakończenia, to pomimo prawdy historycznej jakoś liczyłam, że autor będzie łaskawszy dla Roberta d’Artois, że już nie wspomnę o Gucciu i Marii.


Pozdrawiam Was serdecznie, kochani i do następnego spotkania,
Małgosia