sobota, 6 maja 2023

Zaproszenia komunijne

 

Witajcie, kochani!
Dzisiaj pokażę Wam zaproszenia komunijne, które zrobiłam na prośbę koleżanki z pracy. Zaproszenia już daaawno temu rozdane, a na blogu debiutują dopiero teraz, bo jestem ciągle w niedoczasie.
Cztery z hostią (każde nieco różni się od poprzednich).



I kolejne cztery z kielichem i chlebem (też nieidentyczne).




Pozdrawiam Was majowo i do następnego spotkania
Małgosia

wtorek, 2 maja 2023

Trochę niebieskiego, trochę fioletu

 

Witajcie, kochani!
Dzisiaj zadebiutują karteczki, które powstały już jakiś czas temu, ale nie miałam czasu ich pokazać – i dobrze się złożyło, bo dzięki temu mam gotowe prace do majowej odsłony zabawy u Reni:)


Zgodnie z wytycznymi jest kolor niebieski i kwiaty, do tego na literę „B” jest biel.




Na drugiej kartce mamy literkę „K” czyli koło.




Pokażę przy okazji zaległą kartkę kwietniową; wprawdzie udało mi się ją zrobić w terminie, ale przez te wszystkie zawirowania zdrowotne nie zdążyłam jej już wrzucić na bloga. Tutaj zgodnie z wytycznymi pojawił się kolor fioletowy i na literę „O” jest owal. Kartkę sfotografowałam jeszcze bez napisu.




A potem znalazłam pasujący, więc dokleiłam.


Pozdrawiam Was serdecznie, kochani u progu maja
Małgosia

niedziela, 23 kwietnia 2023

Rocznica ze szczyptą różu

 

Witajcie, kochani!
Dzisiaj wpadam do Was z kartką, która powstała z okazji rocznicy ślubu koleżanki.



Bukiecik różowych różyczek sprawia, że karteczka pasuje do kwietniowej odsłony zabawy u Lenki.


Bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i modlitwę a Ani dodatkowo za super ciepły kocyk (a raczej koc, bo zaprawdę jest wielki).

Do następnego spotkania, kochani
Małgosia

wtorek, 18 kwietnia 2023

Podziękowania szpitalne

 

Witajcie, kochani!
Taka kartka powstała dla pani onkolog, która opiekuje się Mamą:




A taka dla pielęgniarek z oddziału chirurgicznego, który to odział dzisiaj Mama opuściła:




Tak, problemów u nas nie brakuje, bo i moje zdrowie się posypało i czasem mam wrażenie, że już nie dam rady. Siedząc przy Mamie w szpitalu przeglądałam sobie początki mojego bloga (w niedzielę minęło siedem lat od jego założenia) i myślałam zdumiona: „Ta radosna, optymistyczna osoba to naprawdę byłam ja? Niemożliwe!” Dzisiaj czuję się raczej jak pusta wydmuszka.

Ten blog to moja jedyna odskocznia i dlatego staram się pomimo zmęczenia i braku czasu coś tworzyć i wrzucać. Więc zgłaszam karteczki do zabawy u Reni.


Pozdrawiam Was serdecznie, kochani. Westchnijcie czasem za mnie w modlitwie…
Małgosia

Ps. Kwiaty na obu kartkach oczywiście od Jadzi.