Witajcie, kochani!
Na weekendzie udało mi się zrobić jeszcze pięć kartek świątecznych, a to dzięki
zabawie u Ulci, bo wytyczna „niech
się skrzy” skojarzyła mi się – jakże by
inaczej – ze śniegiem.
Nie używam sypkiego brokatu odkąd drobinka takowego wbiła mi się w oko i przeżyłam prawdziwą odyseję szpitalną zanim mi ją usunięto, więc użyłam po prostu brokatowego lakieru do paznokci. Ale najważniejsze, że się skrzy.
W zasadzie dla Ulci powstała właśnie ta karteczka, ale ponieważ na pozostałych czterech są skrzące się gwiazdki, więc też je przemycam do zabawy. Oto zimowe czworaczki:
I tak będę mogła wysłać kartki jeszcze do kolejnych pięciu
osób.
Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie
Małgosia

