wtorek, 14 stycznia 2020

Zakładki do książki, która zapadła mi w serce


Witajcie, kochani!

Ewcia Hubka zaproponowała nam nową zabawę, w której robimy zakładki. A w styczniu powstają zakładki do książek zapadających w serce.


Mam wiele książek, które głęboko zapadły mi w serce i do których lubię wracać i gdybym musiała wybierać spośród nich, nie byłoby to łatwe zadanie. Ale ponad wszystkimi innymi jest dla mnie zawsze jedna książka – Pismo Święte. Czytam ciągle od nowa i ciągle nie mogę się nasycić. Tak – Stary Testament też przeczytałam w całości. W tej księdze jest wszystko. I nieważne, że czasy się zmieniają, że trwa nieustanny postęp – w Biblii mamy zawartą całą historię świata i ludzkości, niezależnie od tego, ile ten świat jeszcze potrwa. To tylko formy się zmieniają, a sens, treść jest zawsze taka sama. Natura ludzka jest taka sama. I cokolwiek się w moim życiu dzieje, cokolwiek dzieje się na świecie, dostrzegam, że to „nic nowego pod słońcem”.

Piękne i bardzo prawdziwe słowa na temat Pisma Świętego padły z ust dziadka Romana Brandstaettera, który na kilka dni przed śmiercią powiedział do wnuka: „Będziesz Biblię nieustannie czytał. Będziesz ją kochał więcej niż rodziców… Więcej niż mnie… Nigdy się z nią nie rozstaniesz… A gdy się zestarzejesz, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi”.


A teraz pokażę Wam moje zakładki, bo zrobiłam aż trzy. Na pierwszej anioł i cytat z Psalmu 91.




Do drugiej wykorzystałam tekturkę z cytatem z Listu do Rzymian otrzymaną niedawno od Alinki.




Na trzeciej haft matematyczny – krzyż, a z tyłu napis „Droga – Prawda – Życie”.




Ciekawe, co Ewcia wymyśli dla nas na luty?
I jeszcze dziękuję Karolince za kartkę świąteczną, która właśnie do mnie dotarła:


Pozdrawiam Was z całego serca, kochani i do następnego spotkania,

Małgosia

niedziela, 12 stycznia 2020

Zimowe misiaczki

Witajcie, kochani!

Ta zima taka niezimowa, że niedźwiadki zamiast spać głębokim snem postanowiły wskoczyć na kartkę. Za to kartka jak najbardziej zimowa, bo powstała na zabawę u Ulci, w której tworzymy kartki bożonarodzeniowe. W styczniu robimy potrójną sztalugę.


Moja sztaluga jest kolorowa i radosna, tak jak te misiaczki autorstwa Mariny Fedotovej.







No i mam już pierwszą kartkę bożonarodzeniową w tym roku.

Przy okazji chciałam serdecznie podziękować Alince za życzenia noworoczne i przydasie:


Pozdrawiam Was cieplutko, kochani i do następnego spotkania,

Małgosia

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Dla babci


Witajcie, kochani!

Dzisiaj pokażę Wam kartkę, która powstała dla babci. Niestety, nie dla mojej, ponieważ obie moje babcie odeszły już z tego doczesnego świata. Babcia Stefania umarła niedługo po moich narodzinach i chociaż dane nam było się spotkać, to naturalnie ja zupełnie tego nie pamiętam. Za to dla babci Broni robiłam laurki odkąd tylko potrafiłam trzymać kredkę w ręce (a było to bardzo wcześnie; na początku wprawiałam się malując z zapałem po ścianach:), potem oczywiście kartki. Dlatego ucieszyłam się bardzo, gdy zostałam poproszona o zrobienie karteczki dla babci właśnie.


Napis jest od Joli. A ponieważ Dzień Babci obchodzimy w styczniu, a styczeń jest tematem zabawy u Reni, więc karteczka bierze w niej udział.


I jeszcze pokażę Wam kartkę z shakerem, która powstała dużo wcześniej, na imieniny pewnej miłej Basieńki.



Pozdrawiam Was z całego serca, kochani i do następnego spotkania,

Małgosia

czwartek, 2 stycznia 2020

Baranek i biel przebiśniegów


Witajcie, kochani w tym Nowym Roku!

Na pierwszy ogień idzie u mnie kartka, która powstała na zabawę u Ani. W tym roku robimy kartki według trzech wytycznych, z których jedna to kwiat.


Na mojej karteczce umieściłam reprodukcję akwareli z przebiśniegami (oczywiście białymi), niestety, nie udało mi się zidentyfikować autora. Wesoły baranek już nie może doczekać się wiosny i na myśl o niej aż przebiera kopytkami.
Edycja: dzięki nieocenionej Jadzi już wiem, że autorką akwareli jest Rachel Mcnaughton.



I jeszcze pokażę Wam kartkę, która powstała dla Ani, ale tym razem nie w związku z żadną zabawą, lecz z faktem nadejścia zasłużonego odpoczynku. Aniu, jeszcze raz życzę Ci, by ten czas emerytury był naprawdę wspaniały.




Kochani, pozdrawiam Was serdecznie i do następnego spotkania,

Małgosia