Przedstawiam Wam dzisiaj album, który powstał dla przedszkolaka Frania. Zgodnie z życzeniem osoby zamawiającej dominują szarości z domieszką czerni i bieli, a kolorowe akcenty wprowadzają sympatyczne dinozaury. Oto i on:
Ponieważ album jest głównie w szarościach i znajdziemy w nim liście, zgłaszam go do zabawy u Reni. Inna to wprawdzie szarość niż ta jesienna, listopadowa, a listki koniczyny też różnią się od jesiennych, ale mam nadzieję, że Renia przyjmie taką pozytywna interpretację tematu.
Pozdrawiam Was z serca kochani i do następnego spotkania,
Małgosia


