czwartek, 7 października 2021

Październikowe mapki

Witajcie, kochani!
Znów chwilę nie pisałam, ale jestem tak chora, że głównie śpię. Nie pamiętam kiedy ostatnio moje zatoki tak zwariowały i odmówiły wszelkiej współpracy w leczeniu. Antybiotyk, steryd, zioła, irygacje z soli fizjologicznej i wody utlenionej, nebulizator – i dopiero teraz, po prawie dwóch tygodniach coś drgnęło i zaczęło ściekać, oczywiście podrażniając przy tym gardło, więc doszedł mi okropny kaszel. Ale mam nadzieję, że to początek wychodzenia na prostą. W każdym razie mam już przygotowaną czapkę:)
A dzisiaj pokażę Wam dwie karteczki, które zrobiłam do zabawy u Ani.

Robiłam je siedząc sztywna jak posąg, bo każde mocniejsze schylenie głowy powodowało odruch nie powiem jaki:) Ale udało się obie mapki zinterpretować, są oczywiście wymagane brązy i liście. Oto pierwsza z nich:

A to druga (sówka od Ewci):

I kolaż:


Druga kartka pasuje też do zabawy u Bogusi.


Pozdrawiam Was serdecznie, kochani i do następnego razu,
Małgosia

środa, 29 września 2021

Na ostatnią chwilę

Witajcie, kochani!
Remont dobiegł końca i wielkie sprzątanie w zasadzie też, jeszcze tylko czekam na meble do kuchni i szafę. W międzyczasie dopadła mnie paskudna infekcja i, co gorsza… całkowity zanik weny i chęci tworzenia. Nie pomogło nawet przyniesienie całego „warsztatu” z piwnicy i rozłożenie go na właściwym miejscu. Ale żal mi było opuścić miesiąc w zabawie u Ani, bo odkąd zaczęłam się z nią bawić, udało mi się nie pominąć żadnego. Tak więc dosłownie zmusiłam się do zrobienia karteczki do pierwszej z tych dwóch mapek:


Moja bardzo luźna interpretacja (zazwyczaj staram się trzymać ściśle schematu mapki):


Warstwowa kompozycja…



… w której wykorzystałam łańcuszki pozostałe po montowaniu rolet:)


A potem postanowiłam zrobić kartkę także do drugiej mapki i tak powstała karteczka na osiemnaste urodziny mojej chrześnicy.


Wykorzystałam stempelek pokolorowany przez Ewcię Hubkę.


Fiolety są, chociaż trudno je uchwycić na zdjęciach, zwłaszcza te jasne na drugiej kartce. Za to gorzej z ramkami, ale mam nadzieję, że Ania uzna te obramowania wokół papierów bazowych i napisu.


I jeszcze kolaż.


Jak się rozkręciłam, tak z rozpędu popełniłam jeszcze karteczkę do zabawy u Ulci.

Oto ona (a w tle nowe panele:)


Jest białe tło, napis, shaker i nawet dwa motyle.


Gorzej z polnymi kwiatami, ale może te makówki pozwolą się wybronić kartce.



Pozdrawiam Was serdecznie, kochani i do następnego spotkania,
Małgosia

wtorek, 14 września 2021

Dziękuję

Witajcie, kochani!
Nie ma mnie ostatnio w blogosferze, ponieważ końcówka remontu, poremontowe wielkie sprzątanie (cały czas trwa) i dość burzliwy początek roku szkolnego pochłonęły mnie całkowicie. O tworzeniu czegokolwiek nawet mowy nie ma, zresztą wieczorami jestem tak zmęczona, że nawet na rękodzieło nie mam ochoty. Za to dzisiaj wyciągnęłam ze skrzynki na listy dwie niespodzianki, więc jest okazja, żeby się pochwalić i odświeżyć bloga. Od Lidzi dostałam taką oto cudną kartkę z sikorkami (wiadomo, że uwielbiam te ptaszki i goszczę je na balkonie przez cały rok).



 A od Marioli taką elegancką karteczkę…


… a do tego zestaw kolczyków i breloczek z motylkiem.


Kochane Dziewczyny, dziękuję Wam z całego serca.

A teraz zajrzę na Wasze blogi. Pozdrawiam Was serdecznie, kochani i do szybkiego – mam nadzieję – napisania,
Małgosia

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Bez tytułu

Witajcie, kochani!

Wpadam tak szybciutko, żeby poprosić Was o przeczytanie tego posta u Maksia:

https://kochamswojswiat.blogspot.com/2021/08/prosba-o-pomoc.html

Może ktoś z Was zechce pomóc Maksiowi i jego Mamie.

A co u mnie? Remont trwa w najlepsze, teraz objął już niemal całe mieszkanie (oprócz łazienek) i czuję się jakbym mieszkała w zbombardowanym domu – wszędzie kurz i gruz. Do tego zimno, ponuro i leje, zaraz zacznie się rok szkolny, marzę o zjedzeniu czegoś domowego gotowanego (kuchenki nadal brak) i nawet mój optymizm gdzieś się zakopał w tym kurzu. Ale powoli wyłania się z tego jakiś efekt. Życie jest piękne:)

Pozdrawiam Was, kochani,
Małgosia

Ps. A sprzątać będę pewnie do Bożego Narodzenia:)

czwartek, 19 sierpnia 2021

Na chrzest

Witajcie, kochani!
Dzisiaj pokażę Wam kartkę na chrzest, o którą poprosiła mnie koleżanka w pamiętny dzień rozpoczęcia wielkiego remontu. A tu wszystko spakowane i pochowane. Ale że odmawiać nie chciałam, więc odkopałam kilka przydasiów i tak oto w takich warunkach…


… powstała taka karteczka:


A co u mnie? Ostatnio:

  • wyburzona ścianka w celu powiększenia malutkiej kuchni, 
  • przerobiona instalacja elektryczna, 
  • dieta na surowo i zimno ze względu na brak kuchenki😃 
  • do łazienki i toalety dziś przemieszczam się po przemyślnej konstrukcji z desek, która chroni świeżo położone płytki w korytarzu, 
  • wszystko w mieszkaniu pokryte jest pyłem po cięciu płytek, tym charakterystycznym pyłem, który włazi po prostu wszędzie, 
  • dziś zdarzył się mały wypadek: kiedy pan kładący płytki mieszał zaprawę takim wielkim mieszadłem (nie mam pojęcia jak się ono zwie), nagle oderwał się od niego jakiś metalowy element, przez co zaprawa rozprysła się na pana i na położone w kuchni płytki. Dobrze, że nie zrobiła mu żadnej krzywdy. Tylko płytki musiał czyścić, 
  • a w perspektywie kładzenie paneli w całym mieszkaniu.
  •  Czy narzekam? A broń Boże! Wiem, że z tego chaosu wyłoni się piękny efekt. No i remont robi ta sama super ekipa, która dwa lata temu robiła mi łazienkę, a to oznacza solidność, rzetelność i perspektywę, że na pewno będę zadowolona. Już jestem!
No to tyle na dzisiaj. Pozdrawiam Was serdecznie i idę spłukiwać z siebie pył😁
Pa, pa,
Małgosia