Witajcie, kochani!
Tradycją już u mnie staje się, że w wakacje powstaje
jesienny album. Bynajmniej nie z tęsknoty za jesienią, bo jak wiadomo – upały
to mój żywioł. I tradycyjnie musi się odbyć jesienne CANDY z albumem w roli głównej.
Ale najpierw zaprezentuję głównego bohatera, który pomieści około
siedemdziesiąt zdjęć, a do tego zawiera kieszonki, koperty i zakamarki na
jesienne pamiątki i zapiski. Oto on:
Jeśli ktoś chciałby swoje jesienne wspomnienia zachować w
takim albumie, to wystarczy napisać to w komentarzu (do końca sierpnia). Można
też pobrać sobie poniższy banerek (ale nie jest to obowiązkowe).
Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego spotkania,
Małgosia
Ps. Cola z limonką i dużą ilością lodu – polecam:)