Dziś zapowiedziany post z fartuszkiem. Fartuszek, „uszyty”
przeze mnie z papierów, znajduje się na przepiśniku, który powstał dla Basi.
Na wewnętrznej stronie okładek są koperty zamykane na
samoprzylepny magnes.
Przepiśnik jest już u Basieńki i wiem, że się spodobał. A
Wam jak się widzi?
Uściski serdeczne przesyłam,
Gosia