niedziela, 7 października 2018

Jeszcze trochę matematyki… i polskiego też


Witam Was, kochani!

Kiedy zobaczyłam, co przygotowała dla nas Ania w październikowej odsłonie swojej zabawy kartkowej, przyznam szczerze, że postanowiłam odpuścić. Haft matematyczny wydawał mi się czarną magią.


Ale odkąd zaczęłam blogować, nie opuściłam ani jednego miesiąca zabawy u Ani i dlatego postanowiłam przynajmniej spróbować. Wybrałam sobie wzór zajączka, który znalazłam TUTAJ i przygotowałam narzędzia.


Zrobienie dziurek było najłatwiejszym etapem.


I zabieramy się do dzieła.


Tułów zrobiłam bez problemu, uszka w miarę też, ale przy łapce i ogonku się zamotałam i nijak nie mogłam odnaleźć. Trudno, musi tak zostać. Anetko, jeśli będziesz to oglądać – proszę, nie sądź zbyt surowo.


Tu już gotowa kartka z moim debiutanckim matematycznym zajączkiem.


Tym razem kolażu nie będzie, bo poprzestanę na jednej karteczce.

A ponieważ dotarła do mnie wymiankowa kartka od Edytki, pochwalę się nią przy okazji.



Jeśli już jestem przy temacie karteczek, to mam do Was prośbę: pomóżcie spełnić marzenie Basi, o którym pisze TUTAJ.


I jeszcze mam dla Was wiadomość od naszej Jadzi – padł jej laptop i na razie jest odcięta od wirtualnego świata. Ale pamięta o Was i przesyła ciepłe pozdrowienia.

I ja Wam przesyłam mnóstwo pozdrowień, uścisków i samych najlepszych myśli,

Małgosia

75 komentarzy:

  1. Próba bardzo udana, zajączek jak żywy!
    Dobrze, że napisałaś o Basi, bo mnie gdzieś jej blog ostatnio umknął ;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajączek śliczny! Fajnie, że nie odpuściłaś Małgosiu! Ja kiedyś bardzo dużo wyszywałam matematycznym i jak tylko zdążę to chętnie sobie przypomnę tą technikę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny zajączek! Ja żadnych niedociągnięć nie widzę :-)
    Mnie umknęły ostatnie wyzwania,ale planuję nadrobić wszystko ;-)
    Na marzenie Basi też odpowiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza? Udała się! Zajączek śliczny Małgosiu:)
    Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo Gosieńko! Jaki udany debiut, zajączek pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny haft Małgosiu, gratuluję wytrwałości i udanego debiutu.:) Milutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgosiu, świetnie sobie poradziłaś. Dla mnie haft matematyczny to czarna magia, a Ty jak widać za pierwszym podejściem wykonałaś piękną kartkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zatem, atakujemy Basię:-)
    Za zajączka masz ode mnie "6"

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie sobie poradziłaś z wyzwaniem - jak widać nie taki diabeł straszny...
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosieńko! Bardzo udany debiut, Karteczka jest prześliczna , Pozdrów Jadzię również Gorąco - Pozdrawiam Cię Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny debiut Małgosiu, zajączek cudny!

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny debiut Małgosiu, zajączek cudny!

    OdpowiedzUsuń
  13. fajne te karteczki- bardzo oryginalny pomysł! Buziaki dla Jadzi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wyszło ,ja także próbuję ciągle coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosiu Ty zdolniacha jesteś :) fantastycznie Ci wyszło, brawo, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zajączek jest super :) Nie zniechęcaj się, bo można tą nitką na kartce wyczarować wiele cudeniek :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Małgosiu,jesteś niesamowita! Pierwsze spotkanie z haftem matematycznym i od razu trudny wzór. Świetnie ci poszło, a największe brawa za to że nie wybrałaś jakiejś prostej choinki czy czegoś w tym typie. Brawo!
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo!! zajączek wyszedł świetnie:)
    haft matematyczny to dla mnie też nowość i ciągle przekładam kartki na bok, zwyczajnie boje se do tego siąść;D
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu nie oceniaj siebie tak surowo! Zajączek jest piękny!! Serio! Tak równiutko Tobie wyszło i ślicznie :))) Ja kilka lat temu próbowałam haftu matematycznego, zrobiłam kilka prac i na tym koniec. Denerwowało mnie robienie dziurek :))). Moc uścisków!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale sobie poradziłaś!!! Króliczek wyszedł super!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Gosiu! piękny zając! tak trzymaj! pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Matematyczny debiut bardzo udany - gratuluję i cieszę się, że się odważyłaś :-) Przyznam Ci się, że i mnie zdarza się pomylić kolejność nitek - rutyna zabija.

    OdpowiedzUsuń
  23. I ja mam podobny dylemat ale żal mi odpuścić więc siedzę wieczorami i supłam :)
    Świetnie sobie poradziłaś Małgosiu, zajączek wyszedł uroczy a karteczka ślicznie się prezentuje.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. No i wyszło wspaniale! Ale ja też tak podchodziłam do tego haftu, a okazało się, że nie taki diabeł straszny...;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Małgosiu, bardzo udany zajączek! kartka śliczna i radosna! pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Hafcik wyszedł uroczo - piękny ten zajączek - chyba muszę spróbować haftu matematycznego, bardzo mi się podoba :-) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten haft przypomina mi żmudne ćwiczenia na motorykę małą w mojej szkole. Też pałaliśmy się w takim haftowaniu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  28. Debiutancki zajączek jest rewelacyjny. Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Udany debiut Gosiu i brawa za wytrwałość! Ja akurat dziurki uważam za najgorszy etap ...:)

    OdpowiedzUsuń
  30. I love your blog! It is so interesting and awesome!

    I want to offer you the mutual support of blogs :) Maybe you want to follow me through the GFC?
    Just let me know on my blog, and I will follow back!

    Have a nice day!


    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  31. Małgosiu kłaniam się nisko do samej ziemi i dziękuję za tego matematycznego zajączka. Jest świetny, nie widzę tam żadnych niedociągnięć. Ale.. rozumiem , że się z igiełka nie zaprzyjaźniłaś. No cóż muszę uszanować a jednocześnie podziękować, że się nie poddałaś. !!
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za udział w zabawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu. Przyznam, że kusi mnie zrobić jeszcze jednego zajączka, żeby odkryć, o co chodzi z tą łapką i ogonkiem. Zamotałam się tak, że w jedną dziurkę po cztery razy wbijałam:)

      Usuń
    2. Małgosiu nie katuj się tym samym wzorem , wg mnie jest błąd w oznaczeniu ogonka w opisie . Proponuje spróbować na innym wzorku , żeby załapać o co chodzi. Doskonały byłby ten wzorcowy na którym Anetka zrobiła kursik.

      Usuń
    3. Aniu, masz rację - był błąd w ogonku i łapce. Ale już go rozgryzłam i nowy zajączek gotowy:)

      Usuń
  32. Prześliczny ten matematyczny zajączek!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Małgosiu,gratuluję debiutu :)
    Uważam,że jest naprawdę udany :)
    Ja na pierwszy raz poszłam na łatwiznę,Ty poprzeczkę podniosłaś,a to już zwycięstwo :) Kolejna technika zaliczona,a jak !!! ;)
    Śliczny zajączek :)
    Pozdrawiam miło :)*

    OdpowiedzUsuń
  34. Coraz bardziej mi się zaczynają te karteczki podobać piękne...

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajnie wyszedł ten zajączek :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zakochałam się w tym matematycznym zajączku

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każde pozostawione słowo...