Jeśli pomyślicie, że dwoi się Wam w oczach, to się nie
martwcie…
We wrześniu w Całorocznej Wymiance Kartkowej robiliśmy po
dwie identyczne kartki. A to dlatego, że świętowaliśmy Dzień Wszystkiego Podwójnie.
Moje dwojaczki to kartki – pudełeczka, które zrobiłam
korzystając z kursu Ady: O TEGO. Trochę tylko zmodyfikowałam sobie wymiary.
Udało mi się zrobić dwie niemal identyczne karteczki, a do tego każdy z misiów
trzyma po dwa serduszka, no i jest stosowny napis. Kartki pofrunęły do Agatki i
Natalki.
A ja miałam prawdziwy Dzień Wszystkiego Podwójnie, bo do
drzwi zapukali niemal jednocześnie kurier i listonosz i otrzymałam dwie
przesyłki. Dostałam takie piękne karteczki:
Pierwsza kartka jest od Lidzi – Czarnej Damy.
Kochani, gdy zobaczyłam pudło, w którym ta kartka
przywędrowała, to niemal nie padałam z wrażenia. A co jeszcze było w środku?
Same cuda! Okazało się, że Lidzia nagrodziła mnie za największą liczbę głosów w
konkursie kartek:
Do tego dołożyła „kilka” przydasiów:
Cudne pudełeczko własnej roboty z krepinowymi różami na
wieczku i słodką zawartością:
Mirabelkowy dżemik domowego wyrobu:
Osłonki na doniczki idealnie dobrane kolorystycznie do mojej
„dziupli”:
Oraz mnóstwo przyborów szkolnych, które dziś wywołały
ogromny uśmiech na pewnych buźkach. Dziękuję w imieniu obdarowanych dzieci,
Liduś!
Druga karteczka – z pięknym niebieskim ptaszkiem –
przyfrunęła od Marzenki – Mici.
Kartka nie była sama, bo miała towarzyszy w postaci drugiej
kartki, tym razem z fiołkami oraz saszetki z mnóstwem przegródek i kolczyków –
motylków. Marzenko, dziękuję!
Tak obdarowały mnie wspaniałe Dziewczyny. A ja po raz
kolejny przeżywałam kłębowisko emocji: od szalonej radości i ekscytacji po
zawstydzenie i poczucie, że nie zasłużyłam… Przepraszam przy okazji za jakość
zdjęć, bo w tych emocjach nie byłam w stanie skupić się na ich porządnym
wykonaniu. Mam też nadzieję, że nic nie
pominęłam i wszystko rzetelnie uwieczniłam.
Ściskam Was z całych sił i przesyłam najcieplejsze myśli,
Gosia
