sobota, 22 lutego 2020

Dla małych i dużych


Witajcie, kochani!

Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia kilku kartek urodzinowych, które powstały ostatnio.

Dla blogowych koleżanek.



Dla dziewczyny u progu dorosłości.


I dla sympatycznego chłopca.



A z tej kolekcji papierów powstaje album:


Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego spotkania, kiedy to pokażę Wam, jak wyszedł mi album,

Małgosia

poniedziałek, 17 lutego 2020

Pop up twist czyli co wyskakuje z kartki


Witajcie, kochani!

Dzisiaj pora na kartkę o bardzo ciekawej formie. Raz już robiłam taką karteczkę (TUTAJ można ją zobaczyć) i bardzo się ucieszyłam, kiedy Ulcia w swojej zabawie zaproponowała nam właśnie pop up twist.


Na kartce nie zabrakło oczywiście śnieżynek i jelonków, czyli elementów wskazanych przez Ulę. Grafiki pochodzą ze Small Wingels Shop. A tak wygląda moja świąteczna karteczka…



… z której po otwarciu wyskakują czekające na święta jelonki.



Kiedy przeglądałam bloga w poszukiwaniu poprzedniej kartki pop up twist, wpadły mi w oko liczne posty, w których występował szczurek Aleksander oraz inne szydełkowe maskotki. Żadnej z nich już nie mam, wszystkie bowiem znalazły dom u zaprzyjaźnionych dzieciaków. Ale ja nie umiem odmówić prośbom maluchów, a gdybyście tylko widzieli zachwyt w ich oczach na widok tych szydełkowych postaci! W każdym razie Aleksander ma się dobrze i nawet bywa ze swoją właścicielką w przedszkolu.

Przesyłam Wam serdeczne uściski i do następnego spotkania,

Małgosia

piątek, 14 lutego 2020

Zakładki na wesoło


Witajcie, kochani!

Dzisiaj będą zakładki. Od razu Was uprzedzam, że nie najwyższych lotów, bo ciężko tworzyć w pościeli i z gorączką, gdy wena przegrywa z wirusem. Ale była za to chęć szczera i tak powstały trzy zakładki na zabawę u Ewci Hubki.


W lutym robimy zakładki do książek, które potrafią nas rozśmieszyć. Postanowiłam, że w tej zabawie będę robić – o ile to możliwe – zakładki do książek z własnej biblioteczki, więc tym razem wybrałam:

„Przygody dobrego wojaka Szwejka” – nad przygodami dobrodusznego fajtłapy zaśmiewałam się już w podstawówce, chociaż nie wszystko wtedy rozumiałam:) Okresowo wracam do tej książki i zawsze bawię się tak samo dobrze.


A na mojej zakładce widnieje Szwejk (jest to wydrukowana ilustracja, która znajduje się na egzemplarzu powieści wydanym przez Bellonę)…


… a na drugiej stronie kot porucznika Lukasza po nieudanej próbie zaprzyjaźniania go przez Szwejka z harceńskim kanarkiem.


Bardzo lubię też specyficzny humor Wiecha, czyli Stefana Wiecheckiego, dlatego nie może tutaj zabraknąć zbiorków jego felietonów.


Tym razem zakładka jednostronna z kilkoma cytatami i mężczyzną z obrazu Rene Magritte’a – oczywiście w meloniku, czyli jakby to napisał Wiech – w dęciaku.


I jeszcze jedna książka, która wprawia mnie w dobry humor – „Porwanie Baltazara Gąbki” Stanisława Pagaczewskiego. Lubiłam ją już w dzieciństwie, ale dopiero po latach doceniłam w pełni świetną satyrę na państwo totalitarne.


Na zakładce narysowałam oczywiście postacie z powieści. Wzorowałam się na tych autorstwa Alfreda Ledwiga, znanych z książki i serialu, bo po prostu nie mogę sobie wyobrazić bohaterów w inny sposób. Tak więc oto Smok Wawelski, kucharz Bartłomiej Bartolini i szpieg Don Pedro…


A na drugiej stronie sam profesor Baltazar Gąbka, uczony żabolog.


I to wszystko na dzisiaj, kochani. Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego spotkania,

Małgosia

poniedziałek, 10 lutego 2020

Pierwszy rok Maksymiliana


Witajcie, kochani!

Bardzo się cieszę, że album Kacperka spodobał się Natalce. I to tak bardzo, że poprosiła mnie o zrobienie kolejnego. Tym razem powstał album dla małego Maksymilianka, a znajdą się w nim fotki z każdego miesiąca życia chłopczyka aż do roczku, ponadto zdjęcia z najbliższymi. Zgodnie z życzeniem Natalki w tym albumie również nie ma kieszonek, zakamarków i tagów. Nie ma też wydzielonych miejsc na zdjęcia, żeby można było wkleić je w dowolnym formacie – pionowym lub poziomym.

Zapraszam do oglądania! Dla lepszego efektu użyłam fotografii bobasa autorstwa Anne Geddes, dzięki temu można zobaczyć, jak album będzie wyglądał wypełniony zdjęciami.












 
 











Pozdrawiam Was, kochani, najcieplej i najserdeczniej,

Małgosia

Ps. Już wiem skąd to wczorajsze „przymulenie” – była to zapowiedź wirusa, który dzisiaj na dobre mnie rozłożył.