wtorek, 18 lipca 2017

Kolorowe urodziny Julki

Witajcie, moje kochane!

Taka kolorowa i radosna kartka pofrunęła dziś do Julki, która w niedzielę będzie świętować dziewiąte urodziny.


Rzut oka na szczegóły:






Ponieważ kartka jest bardzo kolorowa i nawet trochę warstwowa, zgłaszam ją do zabawy „Kolorowy zawrót głowy” w Gosikowym Zakątku.


Lato powinno być kolorowe, słoneczne i radosne, prawda? Takie, żeby można było ubrać kwiecistą sukienkę i spacerować w promieniach słońca. I dzisiaj właśnie taki skrawek lata Matka Natura nam zaserwowała. Uwielbiam!

Pozdrawiam Was bardzo ciepło i kolorowo,

Gosia

czwartek, 13 lipca 2017

O tym jak zostałam właścicielką słonia

Witam Was bardzo serdecznie!

Kochane moje Kobietki, od dziś zamieszkał ze mną słoń. Sympatyczny zwierz w błękitne kwiaty od razu podbił moje serce. Słonik jest dziełem Beci i został mi wręczony osobiście. Tak, tak, spotkałam się dzisiaj z kolejną koleżanką blogową, bo okazało się, że nasze miejscowości leżą od siebie o przysłowiowy rzut beretem. Beatka to prawdziwa bratnia dusza i nawet iście barowa pogoda nie przeszkodziła nam we wspaniałym spędzeniu razem czasu.



Słonik idealnie wtapia się w mój fotel. A to kameleon jeden:)


Oprócz słonia Beatka obdarowała mnie piękną serwetką, koszyczkiem i aniołkiem oraz domowym przetworem z jagód.



Ale nie myślcie sobie, że ze mnie taki pazerny sęp, który nic w zamian Beatce nie dał:) Na jej prośbę przygotowałam zestaw kartek imieninowych i urodzinowych, a Wy teraz będziecie zmuszone je wszystkie obejrzeć:)





















Taki mam dziś dobry humor dzięki Beatce. I dzięki Wam także – dzięki wspaniałym komentarzom pod poprzednim postem. Jesteście wielkie!

Tak a propos słonia – w rodzinie krąży anegdota o tym, jak malutka Małgosia na widok słonia w telewizji zawołała radośnie: „O, foń!”

Tysiące buziaczków przesyła Wam

Gosia wraz z Foniem:)

środa, 12 lipca 2017

Słodko – gorzki post

Witajcie, moje kochane.
Dziś będzie o prezentach. Dostałam już od Was tak wiele! Cieszy mnie każda rzecz zrobiona własnoręcznie – bo ktoś robił coś z myślą o mnie, włożył w to cząstkę własnego serca, obdarzył mnie niejako cząstką siebie. Cieszy mnie również każdy drobiazg, każdy skrawek papieru, każdy przydaś – bo po pierwsze wiadomo, że wcale nie tanie są materiały do scrapbookingu, a po drugie nikt przecież nie ma obowiązku mnie – obcej osoby nimi obdarzać. To, że ktoś zechciał, że w ten sposób okazał mi swoją sympatię, samo w sobie jest już ogromnym darem. Zwłaszcza, że często są to naprawdę ogromne paczki cudowności.

Dlaczego o tym piszę?

Otóż dostałam dziś przesyłkę pełną przydasi oraz własnoręcznie robionych kwiatów z foamiranu od Osoby, która obdarowała mnie już kilka razy. Do paczki dołączony był liścik, który niestety napełnił moje serce goryczą…



Osoba ta poprosiła w liście, żebym nie podawała na blogu od kogo dostałam paczkę. Kiedy bowiem zrobiłam to poprzednim razem, ktoś anonimowo napisał do niej, że powinna się wstydzić, że wysłała mi takie śmieci.

Długo zastanawiałam się jak skomentować tą sytuację, ale w końcu postanowiłam nie napisać nic. Niech moje milczenie będzie najwymowniejszym komentarzem.

Serdecznie Was pozdrawiam,

Gosia


niedziela, 9 lipca 2017

Kartkujemy z Anią i Iwonką

Witam niedzielnie, moje kochane!

W ten piękny, słoneczny dzień wpadam tutaj z karteczkami wykonanymi na karteczkową zabawę u Ani. W lipcu inspiruje nas Iwonka, u której na blogu zawsze zachwycam się niesamowitymi haftami.


Zacznę od bożonarodzeniowej. Oprócz cukrowych laseczek znalazły się na niej inne smakołyki: pierniczki oraz pachnące, zimowe jabłuszka.


Okolicznościowa powstała na prośbę zaprzyjaźnionej pani Zosi – na piąte urodziny wnusia Michałka. Składaczek ze statkiem gotowym do morskich wypraw dobrze wpisuje się w letnią tematykę. Maszt jest z patyczka do szaszłyków (notabene wczoraj byłam na grillu:), a drewniane gołąbki wcieliły się w rolę mew.




Na wielkanocnej oprócz przebiśniegów znalazł się uroczy szydełkowy zajączek autorstwa Sarenki.


A na koniec – wiadomo – kolaż.


Przesyłam Wam pozdrowienia od Aleksandra, który właśnie spędza urlop na Wyspach Serowych, a ode mnie – mnóstwo serdecznych uścisków,

Gosia



Ps. Powyższe zdjęcie zaczerpnięte z sieci, dokleiłam tylko szczurka.

piątek, 7 lipca 2017

Lipiec ze Świętą Rodziną

Witajcie, moje kochane Kobietki.

Troszkę dziwnie tworzy się kartki bożonarodzeniowe w lipcu, prawda? Ja właśnie wymodziłam trzy karteczki na zabawę u Ulci, a w tym miesiącu obowiązkowy był motyw religijny (Matka Boska z Dzieciątkiem lub cała Święta Rodzina).


Bardzo lubię kartki świąteczne właśnie z takimi motywami. Oczywiście podobają mi się także choinki, bombki, pierniczki czy ośnieżone chatki – mają tyle uroku! Ale najbardziej przemawiają do mnie kartki z Tym, bez narodzin którego nie byłoby przecież tych świąt w ogóle.

A teraz już pokazuję swoje tworki. Na pierwszej karteczce – „gdy śliczna Panna Syna kołysała”.


Na drugiej – „Maryja Panna Dzieciątko piastuje i Józef święty Ono pielęgnuje”.


 Na trzeciej – „przybieżeli do Betlejem pasterze”.


Oczywiście wszystkie scrapki są od Was (nie pamiętam już które od kogo, ale zawsze po otrzymaniu takiej niespodzianki pokazuję wszystko na blogu), drewniany anioł od Jadzi, a szydełkowa gwiazda od Wandzi.

A teraz powracam w letnie klimaty lipcowe. Cieplutko Was pozdrawiam,

Gosia (jedząca właśnie poziomki)

wtorek, 4 lipca 2017

Pochwalony bądź Panie z wszystkimi Twoimi stworzeniami

Witajcie, moje kochane!
Ten mały albumik (na bazie, którą dostałam od Jadzi) to taka moja interpretacja Pieśni Słonecznej świętego Franciszka z Asyżu – pięknej pochwały świata jako wspaniałego Bożego dzieła. Cóż tu więcej pisać? Zapraszam do oglądania.









Album powstał dla Karolinki, która niezwykle imponuje mi swoją radością i entuzjazmem, z jakim podchodzi do życia. Mam nadzieję, że zechce ona wypełnić te czyste strony albumu swoją pieśnią na cześć świata, stworzenia i życia w ogóle.






Pozdrawiam Was całym sercem,

Gosia, która też zachwyca się pięknem świata